Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 sierpnia 2016
środa, 27 lipca 2016
Hitchcock: "Zawrót głowy"
“Scottie, do you believe that someone out of the past
- someone dead - can enter and take possession of a living being?”
Alfred Hitchcock to człowiek niezwykły. Świat kina zawdzięcza mu tak wiele, że śmiem twierdzić, iż bez jego filmów współczesna kinematografia nie wyglądała by tak samo. Może niektórzy się ze mną nie zgodzą, inni tylko w części, jednak dla mnie ten niezwykły Brytyjczyk na zawsze zostanie mistrzem, wirtuozem nie tylko suspensu i napięcia, ale też świetnego humoru, którego nie brakuje w jego produkcjach. Zaskakuje też olbrzymie spektrum tematów i gatunków, w których słynny Hitch czuje się jak ryba w wodzie, a co więcej zręcznie łączy je nawzajem. Powoli, stopniowo odkrywam kolejne filmy reżysera, choć przyznaję póki co nie widziałam jeszcze nawet połowy z nich, tak bogaty jest jego dorobek twórczy. Jakiś czas temu miałam okazję zobaczyć "Zawrót głowy" jeden z bardziej znanych tytułów mistrza, który spotyka się z diametralnie różnymi ocenami, nawet wśród jego fanów. Jeżeli jesteście ciekawi jaka jest moja ocena zapraszam do dalszej części tekstu.
Etykiety:
Alfred Hitchcock,
Hollywood,
kino amerykańskie,
klasyka,
kryminał,
melodramat,
stare filmy,
Stewart,
tajemniczość,
thriller,
thriller psychologiczny,
xx wiek
niedziela, 20 grudnia 2015
"Jedwabnik" - czyli kryminał osadzony w realiach świata literackiego
Po raz drugi postanowiłam sięgnąć po powieść angielskiej autorki znanej z utworów o przygodach młodego czarodzieja. Kryminały, a już zwłaszcza te pochodzące z wysp to jak najbardziej moje klimaty. Bardzo lubię tą klasyczną formę prozy detektywistycznej, która swoich najlepszych przedstawicieli miała właśnie w kraju deszczu i mgieł. Z tego powodu, ale także ze względu na to, że pierwsza część czyli "Wołanie kukułki" przypadła mi do gustu postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację.
niedziela, 18 października 2015
"Wołanie kukułki" - czyli o tajemnicach londyńskich elit
Muszę się Wam do czegoś przyznać. Tak wiem wstyd, ale do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z twórczością J.K. Rowling. Dobrze czytacie nie przeczytałam żadnej z części przygód o Harry'm Potterze. Jest to o tyle paradoksalne, że całą historię znam prawie na pamięć. W końcu się na niej wychowałam. Z tą tylko różnicą, że nie w formie książkowej, a filmowej. Jeśli dobrze pamiętam to adaptacja "Komnaty tajemnic" jest pierwszym filmem jaki w życiu widziałam. Sama nie wiem dlaczego jakoś nigdy nie udało mi się przeczytać pierwowzoru, jakoś tak samo wyszło. Teraz jednak maiłam sposobność sięgnięcia po twórczość brytyjskiej pisarki i to w dodatku w znacznie bardziej lubianym przeze mnie gatunku jakim jest kryminał. Bardzo mnie ciekawiło jak autorka utworów fantastycznych poradzi sobie w tworzeniu intryg kryminalnych.
niedziela, 20 września 2015
Kryminalne zapowiedzi wydawnicze na jesień i zimę - czyli w jakie książki warto zaopatrzyć się na długie wieczory
Jesień i zima to czas długich wieczorów, które my mole książkowe najchętniej spędzamy w towarzystwie dobrej lektury. Jest to idealny czas na sięgnięcie po jakąś fascynującą powieść kryminalną. Na szczęście wydawnictwa nas nie zawodzą i jak widać po zapowiedziach mamy w czym wybierać.
niedziela, 13 września 2015
"Gniew" - czyli o zakończeniu trylogi z Szackim
Gniew. Według słownika to gwałtowna reakcja na jakiś przykry bodziec zewnętrzny wyrażająca się niezadowoleniem i agresją. Słowo zdecydowanie nacechowane negatywnie. A jednak autor postanowił nadać swemu dziełu właśnie taki niewdzięczny tytuł. Jaki był tego cel? Czy nazwanie tej książki w niniejszy sposób zostało podyktowane tylko i wyłącznie kwestiami marketingowymi, bo słowo to jest ewidentnie "chwytliwe", szczególnie dla tego gatunku? Nie. Była to decyzja na pewno przemyślana i w mojej ocenie - trafna. Ciężko byłoby mi teraz po przeczytaniu znaleźć tytuł, który trafniej oddawał by jej kwintesencję. Dzieło Miłoszewskiego przepełnione jest gniewem. Od samego początku do końca. Narastającym emocjom, które znajdują swój upust dopiero na końcu.
wtorek, 25 sierpnia 2015
"Prokurator Alicja Horn" - czyli o poswieści sensacyjnej rodem z dwudziestolecia międzywojennego
Już kiedyś kilkakrotnie wspominałam, że pasjonuję się epoką dwudziestolecia międzywojennego. Te czasy tak barwne i niezwykłe mają w sobie coś takiego, co mnie przyciąga. Nie miałam jednakże jeszcze okazji, by przeczytać jakąkolwiek powieść pochodzącą z tamtego czasu z akcją rozgrywającą się w Polsce. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po intrygującą książkę "Prokurator Alicja Horn" najpopularniejszego chyba pisarza międzywojnia Tadeusza Dołęgi Mostowicza.
czwartek, 6 sierpnia 2015
"Pan samochodzik i księga strachów" - czyli o wakacyjnej przygodzie
Lato w pełni. Na zewnątrz panuje okropny upał. Najlepszym sposobem na jego przetrwanie jest w moim wypadku sięgnięcie po lekką wakacyjną lekturę. Niedawno miałam okazję zapoznać się z twórczością Zbigniewa Nienackiego, czyli twórcy legendarnego już Pana Samochodzika. Jako, że powieść "Niesamowity dwór" okazała się wyborną decyzją właśnie na wakacje, z tym większą chęcią sięgnęłam po kolejną część z owej serii. Jak zwykle, tak i tym razem nie czytałam po kolei, ale po tomie piątym pochłonęłam czwarty.
środa, 22 lipca 2015
"Gdzie jest trzeci król?" - czyli o znikających portretach
Po ostatnim Panu Samochodziku, którego czytałam byłam bardzo zainteresowana pewnym filmem, który jeden z bohaterów - Bigos wspominał. Początkowo myślałam, że był to obraz całkowicie fikcyjny, jednakże gdy troszeczkę poszukałam okazało się, że inspiracją autora mógł być film "Gdzie jest trzeci król?". Poczytałam o nim i okazało się, że jest to stary kryminał z genialną obsadą. Nie mogłam nie zobaczyć.
sobota, 18 lipca 2015
"Pan Samochodzik i niesamowity dwór" - czyli o duchach i masonach
O jakże ja uwielbiam czytać o zamkach, dworach i wszelkiego rodzaju starych posiadłościach. A już szczególnie, gdy we wcześniej wymienionych dzieją się jakieś dziwne i podejrzane rzeczy. Tajemnice, zagadki i duchy to coś co w książkach bardzo lubię. Dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po powieść polskiego pisarza Zbigniewa Nienackiego o wdzięcznym tytule "Niesamowity dwór".
środa, 8 lipca 2015
"Bułgarski bloczek" - czyli o trupach i znaczkach, a więc kolejne przygody Joanny
Chyba powoli zaczynam się włączać w grono miłośników twórczości polskiej królowej kryminału. To dopiero moja druga książka autorstwa Joanny Chmielewskiej, a już mnie do siebie przekonała tym specyficznym poczuciu humoru, tego czarnego który lubię najbardziej, ale też pewnej dozy absurdu, którą pisarka serwuje nam w swoich utworach. W jej książkach lubię również to, że zaznajamia mnie z różnymi rzeczami, którymi wcześniej się nie interesowałam. W przypadku "Złotej muchy" był to bursztyn i sprawy z nim związane, tym razem udało mi się dowiedzieć co nieco o falerystyce i numizmatyce, a pośrednio o tym do czego zdolni są wszelkiej maści zbieracze.
niedziela, 5 lipca 2015
Hitchcock: "Numer siedemnaście"
"- Co masz w swoich kieszeniach?
- Dziury!"
Moja podróż po filmach mistrza suspensu trwa w najlepsze. Powoli krok po kroku poznaję jego dzieła. A z każdym kolejnym rośnie moje uznanie do tego artysty. Tak się na razie składa, że miałam okazję zapoznać się z tymi starszymi i mniej znanymi produkcjami. Wiadomo najlepsze zostawiam sobie na sam koniec. W ostatnim czasie całkowicie przypadkowo dane mi było obejrzeć film Hitcha, o którym nawet wcześniej nie słyszałam, tym bardziej byłam nim właśnie zaintrygowana.
piątek, 3 lipca 2015
"Błękitna krew" - czyli o sekretach arystokratów
Pierwszy tydzień wakacji dobiega powoli końca. A ja umilałam go sobie czytając jeden z thrillerów Cobena "Błękitna krew". I właśnie o nim rzeknę wam dzisiaj słów kilka.
środa, 24 czerwca 2015
"Vabank" - czyli o tym, że nie zadziera się z Kwinto
"Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój. "
Jakoś się złożyło, że ostatnio w niedzielę miałam przyjemność odświeżyć sobie jeden z moich ulubionych filmów komediowych, czyli kultowy już "Vabank". I tak właśnie z tego względu postanowiłam podzielić się tutaj z wami moimi odczuciami na jego temat.
"Vabank" to polski film fabularny z 1981 roku w reżyserii debiutującego Juliusza Machulskiego. Główne role zostały powierzone: Jan Machulski (Henryk Kwinto), Leonard Pietraszak (Gustaw Kramer), Witold Pyrkosz (Duńczyk). Reżyser otrzymał za tę produkcję dyplom jury na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlovych Varach. Obraz doczekał się kontynuacji w 1984 roku.
czwartek, 11 czerwca 2015
"Bez śladu" - czyli o poszukiwaniach pewnej gwiazdy sportowej
Dzisiaj będzie krótko i na temat. Zbliża się koniec roku szkolnego, w związku z tym jestem zajęta obecnie poprawą ocen, dlatego blog zszedł niestety troszeczkę na drugi plan, ale postaram się w krótce wszystko nadrobić. Na pewno w najbliższym czasie pojawią się recenzje dwóch książek i jednego filmu. Ale póki co przedstawiam wam moje przemyślenia na temat mojego kolejnego spotkania z twórczością Harlana Cobena.
czwartek, 4 czerwca 2015
"Miasteczko Twin Peaks" - czyli o małomiasteczkowych sekretach
"Ogniu krocz za mną..."
"Twin Peaks" tytuł zapewne znany każdemu wielbicielowi seriali. Ja co prawda zbyt wiele ich nie oglądam, ze względu na niewielki czas którym dysponuję, jednak po tylu pozytywnych opiniach jakich się na jego temat naczytałam, nie mogłam chociaż z ciekawości nie sprawdzić, czy te wszystkie zachwyty są na pewno w uzasadnione. Bowiem serial ten jest uważany za kamień milowy w rozwoju produkcji telewizyjnych, klasyka i absolutne arcydzieło. Coś, co na zawsze zmieniło oblicze telewizji.
sobota, 23 maja 2015
"Zanim znowu zabiję" - czyli o kryminale w piłkarskim świecie
Jak widzicie po raz kolejny ostatnimi czasy sięgnęłam po kryminał. I znowu jest on autorstwa pisarza polskiego. Wypada w końcu znać naszą ojczystą literaturę, nieprawdaż? Z autorem miałam już do czynienia podczas czytania dwóch książek, które wydał wraz z Markiem Krajewskim: "Alei samobójców" i "Róż cmentarnych". Całkiem mi się te powieści spodobały, tak więc z ciekawością sięgnęłam po samodzielny utwór Czubaja. Także tym razem zaczęłam czytanie serii nie po kolei, bowiem od trzeciej części.
piątek, 15 maja 2015
"Internat" - czyli hiszpański hit serialowy
Jak doskonale już wiecie uczę się języka hiszpańskiego. By osiągnąć jak najlepsze efekty korzystam z rozmaitych sposobów, by jak najlepiej sobie ten piękny język przyswoić. Jakiś czas temu pisałam o świetnej produkcji pochodzącej z półwyspu iberyjskiego - "Gran Hotel". Post na jego temat okazał się najpopularniejszym na tym blogu. Co prawda tamtego serialu jeszcze nie skończyłam, jestem gdzieś na początku trzeciego sezonu, nie śpieszy mi się, wolę się delektować spokojnie, dlatego sięgnęłam po nową produkcję. Już pod tamtym wpisem dostałam jasne polecenie od Elenkaa_ co powinnam obejrzeć, więc jak tu takiemu znawcy seriali odmówić? Zresztą gdziekolwiek szukałam informacji na temat dobrych hiszpańskich seriali wszędzie przewijał się właśnie "Internat" jako ten "naj". Wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała sprawdzić, czy jest tak dobry jak go wszyscy zachwalają.
sobota, 9 maja 2015
"Pozdrowienia z Londynu " - czyli o kryminale retro osadzonym w dawnej Łodzi
"Pozdrowienia z Londynu" to pasjonujący kryminał utrzymany w tak popularnej ostatnimi czasy w naszym kraju stylistyce retro. Autor w odróżnieniu od większości twórców parających się właśnie taką tematyką umieścił akcję swojego dzieła nie w czasach międzywojnia, ale pod sam koniec wieku dziewiętnastego, czyli okresie w którym gatunek kryminału w pełni się wykrystalizował za pomocą postaci Sherlocka Holmesa. Myślę, że właśnie to spowodowało moje zainteresowanie tą książką, ale wydaje mi się, że również dzięki niezwykle klimatycznej okładce w ogóle zwróciłam uwagę na tą powieść.
poniedziałek, 4 maja 2015
"Złota mucha" - czyli moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Chmielewskiej
Panią Joannę Chmielewską myślę, że wszyscy mniej więcej kojarzą. Popularna pisarka powieści o zabarwieniu kryminalno - sensacyjnym jest często nazywana mianem polskiej królowej kryminałów. Autorka pozostawiła po sobie całkiem pokaźną liczbę książek. Jej twórczość można znaleźć także za granicą, z informacji, które znalazłam wynika nawet, że jest najpoczytniejszą zagraniczną autorką w Rosji. W końcu i ja zdecydowałam się skusić na jej prozę i tak właśnie natrafiłam na "Złotą muchę".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















