"- To bardziej wygodne nazywać mnie szaleńcem.
- Bardzo wygodne."
Siedem to liczba. Grzechów. I ofiar. Ludzi, którzy je popełnili i dlatego spotkała ich surowa kara. Na świecie panuje zepsucie i upadek wartość. Jednak w jednym z amerykańskich miast znajduje się człowiek, który chce przywrócić znaczenie dawnym zasadom moralnym. Postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość. Jednakże środki jakie ku temu poweźmie nie koniecznie mieszczą się w granicach prawa.
