sobota, 31 stycznia 2015

"Lisia dolina" - czyli o niefortunnym zbiegu okoliczności



Niestety w dalszym ciągu mam strasznie dużo rzeczy na głowie i cierpię na chroniczny brak czasu na czytanie i pisanie nowych postów. Na szczęście ferie zbliżają się wielkimi krokami, tak więc mam nadzieje, że uda mi się wtedy nadrobić wszystkie zaległości. Mimo to staram się znaleźć trochę czasu, by przeczytać chociaż parę stron dziennie. Nie mam czasu na jakąś poważniejszą lekturę, dlatego sięgnęłam po "Lisią dolinę" Charlotte Link. Książka co prawda do bardzo cienkich nie należy (488 stron), a mimo to czyta się ją całkiem szybko.
 
Było to moje drugie spotkanie z prozą autorki. Charlotte Link to niemiecka pisarka, autorka cieszących się dużą popularnością kryminałów. W swoich utworach łączy wątki detektywistyczne, obyczajowe i psychologiczne. Wydała 17 powieści. "Lisia dolina" swoją premierę miała w roku 2012, a polskie wydanie ukazało się w 2013 roku nakładem wydawnictwa Sonia Draga.


Opis z okładki:


Słoneczny sierpniowy dzień kończy się dla Matthew Willarda koszmarem. Wracając ze spaceru z psem, dociera na opustoszały parking, na którym czeka na niego żona. Zastaje tylko samochód, po Vanessie ginie wszelki ślad. Matthew jest przekonany, że Vanessa nie odeszła z własnej woli.

Porywacz, wielokrotnie skazany kryminalista Ryan Lee, zanim jeszcze zacznie domagać się okupu, zostaje aresztowany za udział w bójce. Ryan nie ma odwagi wyjawić prawdy nawet swemu adwokatowi, choć wie, jak okrutny los czeka porwaną Vanessę.

Prawie trzy lata później scenariusz się powtarza. W tajemniczych okolicznościach przepada bez śladu kobieta, policja jest bezradna. Nadal bowiem nikt nie wie, co takiego uczynił wówczas Ryan, który został tymczasem wypuszczony na wolność…
 
 
"Lisia dolina" to powieść dość nietypowa. Nie jest to klasyczny kryminał, w którym na początku dostajemy trupa, później detektywa, który będzie usiłował wyjaśnić przyczyny zbrodni i w końcu rozwiązanie zagadki, która nagle wyda nam się banalnie prosta. Nie, w tym przypadku mamy do czynienia z czymś innym, znacznie odbiegającym od utartych norm i powtarzanych zagrywek. Charlotte Link tworzy swoją powieść w sposób można by rzec oryginalny i nowatorski, zamiast skupiać się na samej sprawie rozbudowuje także część obyczajową swojej książki poprzez wnikliwe zarysowanie bohaterów i relacji ich łączących. Dlatego też skłaniam się bardziej ku stwierdzeniu, że dziełu niemieckiej pisarki znacznie bliżej do ciekawej powieści psychologicznej, niż do utworu detektywistycznego. Co znacznie odbiega od typowego thrillera, to fakt, że nie tylko śledzimy losy winnego od samego początku, ale na dodatek dokładnie wiemy kim jest. Chociaż i to nie jest do końca całą prawdą, bowiem im dalej zabrniemy w fabule, tym więcej nowych nietypowych wydarzeń zniszczy nasze wszelkie domysły.


Prawdę mówiąc żaden z bohaterów (mimo że jest ich całkiem sporo)  przewijających się na kartach powieści nie zdobył mojej sympatii. Autorka wykreowała tak irytujące postacie, że nie znalazłam ani jednej, której bym mogła kibicować. Powieść jest wielowątkowa, ale i tak nie ma się co obawiać, że pogubimy się w fabule. Pisarka wykazała się dużym kunsztem pisarskim i nie przytłacza czytelnika nadmiarem zbytecznych informacji. Język utworu jest jak to w literaturze popularnej bywa jest prosty i zrozumiały.


Co prawda czytało mi się tą książkę szybko, jednak nie porwała mnie aż tak jak tego oczekiwałam. Pierwsza połowa była zdecydowanie nudniejsza, na szczęście od połowy książki akcja zdecydowanie przyśpieszyła. Może było to spowodowane tym, że jestem bardziej zwolenniczką klasycznych kryminałów. Niemniej jednak jestem zadowolona z lektury. Więc jeśli lubicie czytadła tego typu, to na pewno się nie zawiedziecie. W "Lisiej dolinie" znajdziecie wszystko co najlepsze we współczesnych kryminałach: nietypową historię, skomplikowanych bohaterów, wiele zwrotów akcji i dużo napięcia.

43 komentarze:

  1. Nie wiedzieć czemu średnio przepadam za książkami pisanymi przez kobiety. O Link słyszałam, ale nie miałam okazji jeszcze po nią sięgnąć. Na pewno kiedyś to zmienię, jednak raczej nie w najbliższej przyszłości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać, bo kobiety potrafią też dobrze pisać ;-)

      Usuń
  2. Naczytałam się już dużo dobrego na temat książek tej autorki, więc muszą do nich w końcu zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym nazwiskiem na pewno warto się zapoznać ;)

      Usuń
  3. Przeczytałam, polubiłam i wszystkim polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sięgnęłabym - znam nazwisko autorki, ale jeszcze nic nie czytałam. Idealna okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Obserwatora", według mnie lepszy od "Lisiej doliny" ;)

      Usuń
  5. Szkoda, że bohaterowie byli irytujący. I ta pierwsza połowa. Mam na swojej półce inne książki autorki, i to od nich zacznę przygodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na twoje opinie ;)

      Usuń
  6. Mnie też nazwisko autorki bardzo kusi. I mimo, że książka nie na każdej stronie porywa czytelnika, to ja chciałabym przeczytać w końcu jakiś utwór autorki. Tym bardziej, że od normalnych kryminałów, czasem wolę te, które mają wplecione wątki obyczajowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej czytałam "Obserwatora" i ta książka jest moim skromnym zdaniem ciekawsza, więc mogę Ci ją z czystym sumieniem polecić ;)

      Usuń
  7. Autorstwa Charlotte Link znam tylko "Ciernistą różę" i jakoś... nie mam chyba ochoty na więcej... Niby książka dobra, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie poznałam jeszcze książek tej autorki, chociaż ostatnio o nich dosyć głośno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Link jest obecnie niezwykle popularna ;)

      Usuń
  9. Chciałabym poznać twórczość autorki, ale chyba nie zacznę od tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja odpuszczę sobie tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach poznanie twórczości autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach, muszę tę książkę w końcu zamówić w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kryminały wprost uwielbiam, ale niepokoi mnie to, że masz co do tej pozycji mieszane uczucia. Poszukam w bibliotece i chetnie się z nią zapozna, ponieważ coś tam jednak mnie do niej kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety brakowało mi w tej książce napięcia i to dlatego mam dość średnie odczucia po jej lekturze, ale warto sprawdzić samemu ;-)

      Usuń
  14. Napisałaś, że jest to bardziej powieść psychologiczna, więc być może sięgniemy po tą książkę. Ogólnie jesteśmy zwolenniczkami nietypowych historii, a najlepiej jeśli byli by tam jacyś psychopaci czy inni wariaci ;) Ludzki umysł to ciekawa rzecz, a czytając książki można dowiedzieć się wiele o dziwnych zachowaniach i ich przyczynach :D Obserwujemy twojego bloga i czekamy na więcej takich szczegółowych recenzji !
    http://gangetpolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychopaty tu co prawda nie ma, ale jest inna postać, która jest bardzo dobrze wykreiwana ;-)

      Usuń
  15. Lubię autorkę, choć nigdy nie polubiłam żadnego bohatera ani bohaterki z jej książek, bo najczęściej są to słabe i nijakie kobiety. Mimo wszystko historia mnie wciągnęła, myślałam długo co się okaże po otwarciu skrzyni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z tą skrzynią to było naprawdę dobre zagranie ;-)

      Usuń
  16. Staram się trzymać z dala od książek, którym coś brakuje, albo mają nudne wstępy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie marnuje czasu na słabe lektury ;-)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba ;-)

      Usuń
  18. Twórczość tej pani już na mnie czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w takim razie czekam na opinię ;-)

      Usuń
  19. Bardzo mnie wciągnęła ta książka. Choć to nie pierwsze moje spotkanie z tą autorką to jednak miałam mieszane uczucia. Uaażam, że "Wielbiciel" i "Nieproszony gość" średnio jej się udały. Za to "Lisią Doliną" autorką znów mi przywróciła wiarę w jej nieprzeciętne zdolności literackie. Link potrafi świetnie zbudować napięcie i wykreować portrety psychologiczne swoich bohaterów. I mimo tych 2książek które wymieniłam, Charlotte Link dalej będzie moją ulubioną autorką kryminałów i książek obyczajowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymienionych przez Ciebie książek jeszcze nie czytałam, ale z pewnością spróbuję, mimo że nie są tak dobre ;-)

      Usuń
  20. Ostatnio mam taki problem, być moze to właśnie Ty mi pomożesz. Moje posty nie chcą wyświetlać się w blogosferze w pulpicie nawigacyjnym. Co mam zrobić żeby to naprawić? Jeżeli znasz odpowiedź na to pytanie to napisz do mnie na mail: mrocznaalice@onet.pl Z góry Ci bardzo dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dawna poluję na jakąkolwiek książkę tej autorki. Mam nadzieję że w najbliższym czasie mi się to uda! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mam nadzieję, że trafisz na jakąś ciekawą ;-)

      Usuń
  22. Ja właściwie nie muszę lubić bohaterów, chociaż wiadomo, że fajnie jest któremuś kibicować, bo najważniejsze żeby nie byli mi obojętni :) Po Link z ciekawości bym sięgnęła, nie jestem tylko pewna czy akurat po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro bohaterowie Ci nie przeszkadzają, to zachęcam ;-)

      Usuń