sobota, 23 maja 2015

"Zanim znowu zabiję" - czyli o kryminale w piłkarskim świecie


 
Jak widzicie po raz kolejny ostatnimi czasy sięgnęłam po kryminał. I znowu jest on autorstwa pisarza polskiego. Wypada w końcu znać naszą ojczystą literaturę, nieprawdaż? Z autorem miałam już do czynienia podczas czytania dwóch książek, które wydał wraz z Markiem Krajewskim: "Alei samobójców" i "Róż cmentarnych". Całkiem mi się te powieści spodobały, tak więc z ciekawością sięgnęłam po samodzielny utwór Czubaja. Także tym razem zaczęłam czytanie serii nie po kolei, bowiem od trzeciej części.


Mariusz Czubaj (ur. 1969) jest literaturoznawcą, antropologiem kultury a także autorem powieści kryminalnych. Za pierwszą powieść z Rudolfem Heiznem "21:37" otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru. Kryminały Czubaja tłumaczono na język angielski, niemiecki, turecki i ukraiński.



Opis z okładki:

 
Trzeci kryminał z Rudolfem Heinzem! Piłkarski światek i makabryczne zabójstwa, niezawodny Kastoriadis i przeszłość, która powraca w życiu komisarza...

Warszawa, 10 kwietnia 2010 roku, w okolicach Dworca Wschodniego Jacek Kos rzuca się pod pociąg. W obliczu katastrofy smoleńskiej śmierć piłkarza z polskiej kadry przechodzi bez echa. Dwa tygodnie później do Katowic przybywa Józef Heinz i prosi syna, którego nie widział od wielu lat, by pomógł mu wyjaśnić powody tego samobójstwa. Kierując się względami osobistymi, Rudolf Heinz postanawia przeprowadzić na urlopie drobne dochodzenie. Zagłębiając się w prywatne śledztwo, profiler stopniowo odkrywa powiązania z niewyjaśnionymi zabójstwami nastoletnich chłopców. Sprawie nadano kiedyś kryptonim ZZZ. Nazwa nawiązywała do listu, który pozostawił nieuchwytny morderca.
Tymczasem w długi weekend majowy ze szpitala psychiatrycznego ucieka Inkwizytor, by wyrównać rachunki z Heinzem i resztą świata...
 
 
 
 
Czytałam różne opinie na temat tej książki, jednak zdecydowana większość była raczej chłodna, nie do końca przychylna. I coś w tym rzeczywiście jest, bo minęły dopiero cztery dni odkąd ją skończyłam i prawdę mówiąc już prawie zapomniałam o czym w ogóle była i nie jest to bynajmniej wina mojej pamięci. Kryminał, wiadomo utwór zaliczany do literatury popularnej, a więc czytelnik nie oczekuje przede wszystkim wykwintnego języka, dającej do myślenia historii, która zmieni czyjeś życie, chociaż wcale nie zaszkodzi jeśli te elementy w powieści się pojawią. Nie oszukujmy się po kryminał sięgamy jako po coś, co ma dostarczyć nam rozrywki, dać się zrelaksować, krótko mówiąc odmóżdżyć. Akurat w tym konkretnym gatunku czytelnicy szukają zagadki, szybkiej akcji i wielu niespodziewanych zwrotów akcji. Ma być dynamicznie, zaskakująco a zaraz po jednym trupie powinien pojawiać się już kolejny. Ale nie można zapomnieć oczywiście o najważniejszym - zakończeniu. Najlepsze jest takie, którego nikt się nie spodziewa, a czytelnik zostaje dosłownie wbity w fotel. W ten właśnie sposób wymieniłam wam wszystkie te istotne elementy, których niestety w powieści zabrakło.
 
 
 
Czasami bywa, że pomimo słabej historii autor rekompensuje nam braki w fabule kreacją ciekawego i pełnokrwistego bohatera, którego tak pokochamy, że nawet nie zwrócimy uwagi na niedoskonałości. Co prawda Heinz nie jest znowu taką złą postacią, niemniej jednak brakuje mu tego przysłowiowego "czegoś", co sprawiłoby, że stałby się osobą kultową, charakterystyczną. Jak dla mnie zbyt nijaki, po prostu nudny.
 
 
 
Mimo wszystko nie czytało mi się tej książki źle, czytanie wcale nie szło opornie. Język autora jest prosty, nieutrudniający odbioru. Jednym z wątków poruszanych na łamach powieści jest piłka nożna,  ja osobiście jestem fanem tego sportu, jednakże śpieszę z wyjaśnieniem, że jak się okazuje wcale nie ma jej tu znowu tak dużo, więc jeżeli ktoś nie jest zbytnim miłośnikiem tej gry drużynowej nie musi się od razu zniechęcać. Akcja toczy się w różnych miastach, nie mogło oczywiście zabraknąć stolicy polskiej zbrodni, czyli niewielkiego Sandomierza, a nawet Szacki został wspomniany ;) Podsumowując moje pierwsze spotkanie z prozą autora uważam za niespecjalnie udane, jednakże nie poddaję się tak szybko i jeszcze spróbuję jakiegoś utworu jego autorstwa.
 
 

 
 
Dane szczegółowe:
 
Tytuł:
Zanim znowu zabiję
Seria:
Mroczna seria
Autor:
Czubaj Mariusz
Wydawca:
Wydawnictwo W.A.B.
Numer wydania:
I
Data premiery:
2012-05-30
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
Ilość stron:
288
Rok wydania:
2012
Forma:
książka
Wymiary produktu (mm):
195 x 123
Indeks:
11363897

22 komentarze:

  1. Nie sięgam często po polskich autorów,ale kryminał i to z piłką nożną ! Muszę się z nim zapoznać ! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminały lubię, ale niekoniecznie takie gdzie występuje piłka nożna. Kompletnie nie mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  3. Polacy potrafią pisać dobre kryminały, ale nie wiem czy ten przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niestety nie jest zbyt dobry ;-)

      Usuń
  4. Czytałam tę książkę kilka tygodni temu i podobnie jak Ciebie, zupełnie mnie nie zachwyciła. Niby dobrze się czyta, niby główny bohater dosyć interesujący, niby intryga przemyślana, ale zdecydowanie brakuje tego czegoś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego Autora, ale wiele o nim słyszałam i pomimo nie do końca przychylnej recenzji, chyba po którąś z jego powieści sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto sprawdzić na własnej skórze ;-)

      Usuń
  6. Szkoda, że książce brakuje tego "czegoś". Raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie wiem, na razie chyba spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piłka to nie mój konik, wolę siatkówkę. ;) Nie podoba mi się pomysł, a do tego to zapomnienie książki nie wróży najlepiej. Odpuszczam. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :) Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Blog Award. Po szczegóły zapraszan tutaj: http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-po-raz-czwarty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za nominację ;)

      Usuń
  10. Gatunek literacki wpisuje się w moje zainteresowania, wiec jak będę miała okazję to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie nie dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń